↑ Powrót do Iaido

Oczami egzaminatora iaido

Artykuł z książki „Oczami egzaminatora iaido” (Shinsain no me, 2009)

Czy potrafisz wykonać „Ni-ku, San-ke”?

Poświęć się osiągnięciu Shu

Profil Ishido Shizufumi Hanshi: Urodzony w 1945 roku w Kawasaki, w Prefekturze Kanagawa. Po ukończeniu Uniwersytetu Nihon został zatrudniony w Chiyoda Glass. Firmę opuścił w 1976 roku, kiedy to poświęcił się nauczaniu w Shinbukan Ishido Dojo. Trening iaido rozpoczął w 1955 roku pod kierunkiem ojca, Ishido Sadataro. Uzyskał 7 dan na Narodowych Mistrzostwach Iaido. Obecnie jest Prezesem Związku Iaido Prefektury Kanagawa, oraz głową Shinbukan Ishido Dojo. W 1994 roku uzyskał stopień 8 dan w iaido, w 2006 roku został Hanshi. Ma również 7 dan Kyoshi w kendo, oraz 8 dan Kyoshi w jodo.

Postanowiłem schwycić za pióro i spisać moje przemyślenia, by w ten sposób pomóc tym, którzy obecnie trenują iaido.

Na początek przedstawię moje przemyślenia na temat tej sztuki, gdyż to właśnie na nich opieram moje podejście do egzaminów. Od dawna mówi się, że „największym sekretem iaido jest zawsze pozostawać świadomym chwili, gdziekolwiek się jest, by móc szybko zareagować na każdą sytuację”. Innymi słowy, uważam, ze iaido polega na takim rozwoju umysłu, dzięki któremu nigdy nie zostanie się wytrąconym z równowagi, oraz który pozwoli zachować spokój bez względu na okoliczności, rozwiązywać problemy bez zbędnego roztrzęsienia.

Gdyby porównać trening do wspinaczki górskiej, okaże się, że każdy rozpoczyna swoją wędrówkę na szczyt startując z różnych środowisk i od różnych stron. Istnieje bardzo wiele przyczyn, by zacząć; czy to zdrowotnych, czy chęci stania się silniejszym; jednakże gdy już raz zaczniesz, nie wolno ci zaprzestać. Na pewno będą chwile, gdy natrafisz na przeszkody, na różne problemy, ale pokonując je cały czas musisz mieć w głowie szczyt, cel wędrówki. Chociaż nie wiadomo, czy kiedykolwiek uda ci się dotrzeć na samą górę, ważnym jest, by cały czas cieszyć się treningiem i ćwiczyć z celem osiągnięcia celu. Wydaje mi się, że wytrzymując w treningu uzyskasz coś, co będzie dla ciebie korzystne.

Iaido zostało stworzone jako sposób poznania technik pozwalających na obronę przed atakami ze strony innych. Opinie na temat tych celów różnią się zależnie od osoby i epoki, w której ona żyła. Iaido ma trzy główne cele: Rozwój ducha, trening ciała i doskonałe opanowanie technik. Te trzy cele mają różną wagę. Najważniejszym jest rozwój ducha, drugim z kolei jest trening ciała. Ostatni cel, opanowanie technik, jest jednocześnie środkiem pozwalającym na osiągnięcie pozostałych dwóch. Innymi słowy, iaido to droga, który rozwija wojowniczy charakter i poprawia japońskiego ducha.

Owe trzy cele uzupełniają się, by można było je osiągnąć, nie powinno się zatem celować w dwa pierwsze i opuścić trzeci. Niezaprzeczalnym faktem jest jednak to, że waga każdego z nich będzie zależeć od danego ćwiczącego i od czasów, w których on żyje. Gdy w przeszłości ludzie walczyli na miecze, w centrum uwagi znajdowały się techniki, gdyż to one decydowały o wyniku pojedynku, a więc i o zwyczajnym przeżyciu. Wtedy ostatecznym celem było doskonałe opanowanie techniki.

Ponieważ cywilizacja poszła do przodu i czasy się zmieniły, cele adeptów iaido nie ograniczają się już jedynie do tych wcześniej wymienionych. Pod kątem zarówno techniki, jak i ducha, które rozwijały się przez ostatnich kilkaset lat, iaido osiągnęło nowy poziom głębi wyrafinowania, zaadoptowało system etykiety i, wreszcie, poprzez połączenie z Konfucjanizmem, Shintoizmem i Buddyzmem, stało się drogą, która buduje i rozwija charakter człowieka.

Życie codzienne to iai.

Poniższa nauka tłumaczy etapy treningu sztuk walki: Shu (ochrona); Ha (przełamanie); Ri (rozłączenie). Ja sam wierzę jedynie w Shu. Chociaż jest to etap, podczas którego pozostaje się wiernym naukom, formom i technikom swojego sensei, z naciskiem na to, by ich nie przeinaczyć, to uważam, że jest to trudny etap, pozostający jednocześnie wiecznym celem.

Im wyższe egzaminy, do których adept przystępuje, tym klarowniejsze robi się to, czy ma on, lub ona, solidne podstawy. Mówiąc inaczej, jeśli skupisz się i opanujesz Shu, to samoistnie stanie się ono Ha, a potem Ri.

Twoja własna ciężka praca jest ważna dla osiągnięciał Shu, ale równie ważne jest pobieranie nauk od dobrego nauczyciela. Powinieneś słuchać jego nauk z otwartym umysłem, a następnie ćwiczyć, by twoje ciało zapamiętało przekazane techniki.

Jedną z organizacji obecnie spełniających rolę Shu w iai jest Zen Nihon Kendo Renmei Iai. Egzaminy stają się coraz ważniejsze. Książka napisana przez tę organizację starannie wyjaśnia szczegóły podstaw i ruchów, takie jak dystans od przeciwników (Maai), jak również wysokość i kąty, wszystkie poprawnie określone. Łatwo jest tę książkę zrozumieć, ale uważam, że lepiej jest najpierw zostać nauczonym tych form, a dopiero potem uważnie ją przeczytać. Jeśli zacznie się od lektury, adept stworzy sobie uprzedzenia, co sprawi, że nie będzie w stanie rozpoznać swych błędów.

Należy zrozumieć, że iai to kombinacja logicznego rozumowania i prawdy, że nie można zmienić wskazań teorii. Innymi słowy, fakty i prawdy są spójne względem siebie.

Głęboko wierzę, że sposób w jaki się zachowujesz i poruszasz w iai nie jest zasadniczo różny od sposobu, w jaki zachowujesz się i poruszasz w życiu codziennym. Ma to swój wyraz w tym jak siadasz, wstajesz, zmieniasz kierunek, idziesz, oraz wszystko inne, co robisz, gdy do twojego domu przychodzi gość – jedyną różnicą jest to, że masz za pasem miecz, który dobywasz i chowasz. Musisz być wystarczająco świadomy, że to, jaki jesteś na co dzień, znajdzie swoje odzwierciedlenie na enbu. Jeśli nie masz tej świadomości, to nieważne, jak poprawne są twoje formy, samo enbu nie będzie atrakcyjne, o ile twój trening w życiu codziennym będzie niewystarczający. Egzaminatorzy dostrzegą to natychmiast.

Trzy sposoby, by wyćwiczyć swój umysł w iai, oparte są na mądrości, dobroci i odwadze, które są trzema aspektami szczerości. Dzięki mądrości można dostrzec naturę rzeczy; dzięki dobroci można dostrzec, zrealizować swą ścieżkę; dzięki odwadze zaś, można po niej kroczyć. Korzenie tych aspektów pochodzą od pięciu głównych cnót, które ludziom nadały niebiosa: dobroć, sprawiedliwość, uprzejmość, mądrość i wierność. Skoro droga nie zmieniła się od starożytności, wciąż jest ona zakorzeniona w tych wartościach. Inne przejawy tych cnót istnieją w relacjach między ojcem i dzieckiem, poddanym i władcą, małżonkami, rodzeństwem, oraz przyjaciółmi.

O ludziach, którzy żyją w zgodzie z tymi pięcioma cnotami, mówi się, że kroczą drogą. Jedynym źródłem tego postępowania jest szczerość. Siła drogi pochodzi z tej szczerości, która jest jasna i czysta. Mówi się, że „szczerość to droga niebios, więc ludzie, którzy starają się być szczerzy, stają się tą drogą”. Tym samym, jest to ścieżka, którą ludzie powinni w sposób naturalny podążać. Jeśli przyjmiesz, że iai to droga, dzięki której osiąga się panowanie nad sobą i innymi, sprawi to, że uczyć się będziesz form, które ukazują właściwego ducha, co pozwoli ci nauczyć się cnót. Musisz skupić się na dobroci, szczerości, wytrzymałości, sprawiedliwości, odwadze, współczuciu, honorze i wstydzie, oraz rozwinąć poczucie wdzięczności.

Czy zdajesz sobie sprawę z dystansu (Maai), gdy dobywasz miecza?

Ubiór i etykieta to w czasie egzaminu ważne punkty. Jest to coś innego, co musisz osiągnąć w swym życiu codziennym. Jeśli etykieta będzie zaniedbana, nie stworzy się prawdziwego iai. Etykieta wyjaśniona jest ze szczegółami w punktach dotyczących manier w podręczniku wydanym przez Zen Nihon Kendo Renmei Iai. Nawet mimo tego, że podręcznik tłumaczy, jak używać palców, sam widziałem, jak ludzie mylą to z etykietą właściwą starym szkołom, należy więc zachować tu szczególną uwagę.

Dojo to spokojne miejsce, gdzie odbywają się treningi buddyjskie, miejsce święte i nienaruszalne. Nawet jeśli obiekt, w którym mieści się dojo, ma swoje braki, to w czasie treningu iai należy traktować to miejsce jako Dojo. Płynie z tego wniosek, że całe swe codzienne życie należy opierać na ścisłych zasadach etykiety.

W iai istnieją trzy podmioty, którym się kłaniamy. Pierwszy ukłon skierowany jest do bóstwa (lub Shinzen), co pomaga rozwinąć uczucie uwielbienia wobec cesarza. Ukłon do twojego sensei jest podobny do ukłonu, który kierujesz do rodziców; utrwala on uczucie synowskiej miłości. Wreszcie, jest ukłon, który kierujemy do siebie nawzajem, tak, jak czyni to rodzeństwo, a który pomaga stworzyć uczucie zaufania. Jeśli postępowanie zgodne z etykietą będzie wykonywane z tym właśnie na uwadze, będzie ono szczere.

Mój ojciec uważał wyrażenie „Ni-ku, San-ke” za ważne, powiedział mi, bym nigdy o nim nie zapomniał. Ni-ku odnosi się do spokoju (ochitsuku) i szybkości (hayaku), zaś San-ke odnosi się do metsuke, nukitsuke i kiritsuke (przyp. tłum.: jest to gra słów zbliżona do idiomu stworzonego przez ojca autora.) Te słowa w rzeczy samej trafiają w sedno, gdy idzie o rozpoznanie kluczowych elementów, na których należy się skupić ćwicząc iai. Są to również, w istocie, te elementy, na których ja skupiam się w czasie egzaminów.

Podręcznik trzeba rozumieć w kontekście „Ni-ku, San-ke”. By się rozwijać, należy wyzbyć się uprzedzeń i zawsze podchodzić do podręcznika z otwartym umysłem, tak, jakby się go czytało po raz pierwszy. Nawet wówczas jednak będą chwile, gdy pewne rzeczy mogą umknąć uwadze.

Istotnym jest, by, nawet po uważnej lekturze podręcznika i po tym, gdy sensei pokaże ci techniki, pozbyć się uprzedzeń. Weźmy na przykład wyrażenie „Kisen o seishite (wyskoczyć przed)”. Do jakiego stanu się ono odnosi? Jak chciałbyś pokonać swego przeciwnika? Co zrobisz, gdy staniesz się świadom złych intencji przeciwnika? Czy dobędziesz broni, nim przeciwnik w ogóle zacznie to robić? Co znaczy dobycie z Jo-Ha-Kyu? Odnosi się to do dobycia zaczynającego się powolnym ruchem, stopniowo przyspieszającego, a osiągającego największą prędkość w chwili, gdy miecz opuszcza saya. Nie jest dobrze dobywać szybko, ale na ślepo; zamiast tego powinno się dobywać w zgodzie z ruchami naszego wyobrażonego przeciwnika. Jestem przekonany, że wszyscy to wiedzą, ale i tak ważnym jest, by wciąż od nowa czytać podręcznik, by utwierdzać się w tym punkcie.

Wykonywanie technik jednocześnie z  twoim sensei pozwoli twemu ciału w naturalny sposób je zapamiętać. Będzie to bardzo widoczne w czasie egzaminu.

To zaskakujące, jak rzadko czyta uzupełniające fragmenty podręcznika. Wstęp, oraz części dotyczące metsuke i etykiety należy czytać ze szczególną uwagą. Weźmy na przykład, trzecią technikę, ukenagashi. Miecz dobywany jest tak, że kończy swój ruch nad głową i blisko klatki piersiowej. W takim razie, jak blisko klatki piersiowej jest miecz, i jak wysoko nad głową? Podczas egzaminów sprawdzam, czy ludzie wystarczająco dobrze rozumieją, że parada (ukenagashi) następuje w chwili, gdy miecz opuszcza saya, w chwili, gdy prawa stopa jest stawiana wewnątrz lewej.

Poprawną techniką jest „wykorzystanie energii płynącej z parowania (ukenagasu) miecza przeciwnika, by przenieść kissaki do góry i w prawo”. Czy zawinąłeś mieczem? Czy kissaki przeniosło się w prawo i do góry w efekcie uniesienia przez ciebie miecza? Fakt, że musisz się trochę obrócić, by stanąć twarzą do przeciwnika w momencie parowania oznacza, że nie stoisz przed przeciwnikiem na początku. Forma, którą przyjmujesz, gdy tniesz pod kątem kesa nie różni się od tej z piątej techniki, chociaż kąt, pod jakim stoi przeciwnik, jest inny.

Chciałbym, byś raz jeszcze sprawdził, jak dwanaście waza Zen Nihon Kendo Renmei Iai łączy się ze sobą. Zwróć szczególną uwagę na istotę ma i maai – szczególnie maai. Gdyby ktoś mnie spytał, czy potrafię wizualizować sobie moich wyobrażonych przeciwników, odpowiedziałbym, że nie, ale czy to w formach siedzących, czy stojących, moje maai jest takie, że tnę monouchi. Jeśli to możliwe, chciałbym, byś wraz z innymi ćwiczącymi z twego dojo ćwiczył w parach z użyciem bokuto, w celu określenia poprawnego maai.

10 punktów, które trzeba mieć na uwadze przystępując do egzaminu na 8 dan

W maju 1976 roku, w Kioto, nie udało mi się zdać na 7 dan. Zdałem ten egzamin 1 listopada tego samego roku, w Fukushima. W trakcie narodowych zawodów, które odbyły się na dzień przed egzaminami, zobaczyłem iai w wykonaniu Kawaguchi Toshihiko sensei, i to był moment, gdy mnie oświeciło. Do tamtej chwili skupiałem się głównie na kendo i patrzyłem na iai protekcjonalnie. Po ujrzeniu iai Kawaguchi sensei poczułem wstyd, że zdałem na 6 dan trenując jedynie przez godzinę miesięcznie. Ale jednocześnie jego niesamowite iai poruszyło mnie w sposób, którego nie potrafię opisać słowami.

Następnego dnia, na egzaminie na 7 dan, została mi przydzielona pozycja 1A, Kawaguchi sensei 1B, zaś Tamaki sensei – 1C. Spróbujcie sobie wyobrazić, jak to musiało wyglądać. Szczęśliwie, dzięki ćwiczeniu przez dwie godziny miesięcznie i wpływom ojca, udało mi się zdać. Ale w głębi ducha czułem wielki wstyd.

Po egzaminie, gdy udałem się po krytykę ze strony starego znajomego ojca, Sakamoto Kichiro sensei z Osaka, powiedział mi on „sądzę, że jesteście z Kawaguchi sensei mniej więcej na tym samym poziomie.” Miałem czelność nie dostrzec w tym pochwały. Spytałem Kawaguchi sensei jak często on ćwiczy, na co ten spokojnie mi oświadczył, że dwie do trzech godzin dziennie. Wróciłem do domu i, w oparciu o proste wyliczenia, przez kolejnych 18 miesięcy ćwiczyłem 6 godzin dziennie. Uważam, że właśnie to uczyniło ze mnie osobę, którą jestem dzisiaj.

Mogę stanowczo powiedzieć, że nie byłbym tym, kim jestem, gdybym nie spotkał Kawaguchi sensei, lub nie został pochwalony przez Sakamoto sensei. Jestem bezustannie wdzięczny, z głębi serca, za nauki i wsparcie udzielone mi przez bardziej ode mnie zaawansowanych, oraz przez wszystkich sensei, za współpracę i przyjaźń kolegów, oraz wsparcie i wyrozumiałość ze strony rodziny, które pozwoliły mi ćwiczyć. Jestem zdeterminowany, by to, co zostało mi dane, dało jak najwięcej jak największej liczbie ludzi.

Na koniec przedstawię listę punktów, które wybrałem dla osób podchodzących do egzaminu na 8 dan. Będę szczęśliwy, jeśli będą one dla was pomocą.

1.      Pozbądź się uprzedzeń i ucz się z nastawieniem początkującego.

2.      Ucz się i ćwicz jednocześnie.

3.      Trwaj.

4.      Wzmacniaj swe ciało, ale nie przetrenuj go.

5.      Jeśli chcesz prosić o wskazówki, pytaj logicznie.

6.      Trening ma swój początek, ale nie ma końca.

7.      W treningu istnieje tylko Shu, nie ma Ha ani Ri.

8.      Staraj się, by logiczne rozumowanie i prawda zawsze były jednym i tym samym.

9.      Pamiętaj, by twoje iai wyrażało pokorę i grzeczność.

10.   Pamiętaj, by swym iai wyrażać właściwe zachowanie.

Jeśli pragniesz uczyć się budo, a w szczególności iai, najpierw musisz poznać umysł (kokoro). Umysł determinuje twoje działania, które stają się nawykami, nawyki zaś tworzą charakter osoby, który określa jej przeznaczenie. Mój trening wciąż trwa, byłbym więc szczęśliwy mogąc ukuć przyjaźnie ze wszystkimi i mieć swój wkład w rozwój iaido.


Tłumaczenie – Raju Thakrar.

Redakcja – Chris Mansfield i Andy Watson

Lipiec 2012

Tłumaczenie na j. polski – Maciej Gałązka